W telewizji, a także w wielu ulotkach, które otrzymujemy przechadzając się po centrach miast polskich można zobaczyć, że oferowane są nam bardzo korzystne i co najważniejsze tanie kredyty. Jest to swego rodzaju nadużycie językowe, bo jak cos może być tanie skoro musimy zawsze oddać więcej niż pożyczyliśmy. Jeśli już jakieś formy pożyczania pieniędzy przez banki zasługują na miano „tanie” to są to kredyty hipoteczne, których oprocentowanie w skali roku jest najniższe ze wszystkich oferowanych na rynku i kształtuje się w przedziale 5 – 7 %. Jednak, gdy bliżej się im przyjrzymy to sytuacja nie wygląda już tak kolorowo. Okazuje się bowiem, że z racji tego, że są one udzielane na kilkadziesiąt lat to mimo niskiego rocznego oprocentowania sumaryczna wartość odsetek stanowi często nawet 75% pożyczanej kwoty.

Na tym przykładzie dokładnie widać, że nawet kredyt hipoteczny nie zasługuje na miano taniego. Sytuacja ma się jeszcze gorzej, gdy spojrzymy na kredyty krótkoterminowe bez zaświadczeń, których oprocentowanie jest dużo wyższe niż w przypadku pożyczek długoterminowych. Oczywiście wszystko zależy od konkretnego banku jednak nie należy spodziewać się wielkich różnic pomiędzy poszczególnymi produktami oferowanymi przez różne instytucje finansowe. Kredyty zawsze były i będą nastawione na generowanie sporych zysków dla konkretnego banku, a z drugiej strony są sposobem na rozwiązanie nagle pojawiających się problemów finansowych kredytobiorcy. Trzeba być jednak ostrożnym bo zaciąganie kolejnej pożyczki w celu spłacenia poprzedniej można porównać do gaszenia ognia przez zasypanie go węglem.

Może to pomóc na krótką chwile. Jednak po tym czasie płomień będzie jeszcze większy i bardziej intensywny. Kredyty hipoteczne, które w pierwszej kolejności pretendują do miana „tanie” wcale takimi nie są. Można o nich mówić, że są najbardziej racjonalnie opłacalne, ale jest to także pewnego rodzaju nadużycie. Trzeba zawsze mieć świadomość, że informacje zawarte w reklamie nie zawsze zgadzają się z prawdą, rzeczywiste oprocentowanie jest zawsze wyższe od tego, które widnieje na ulotkach. Należy zawsze bardzo dokładnie przeczytać warunki umowy, która opisuje kredyty i ich uwarunkowania. Mogą być tam zawarte informacje i zobowiązania, o których nikt nas wcześniej nie poinformował.